Rozmiary pola ostrzalu artyleryjskiego i lotniczego

II Wojna Światowa w skali 6mm - bo taka nam pasuje :)

Moderatorzy: Kretus, akkon

Postautor: Kretus » pn mar 02, 2009 5:38 pm

Ok.
Miałem w armii następujące formacje:
1. Kompanię Tygrysów + HQ (zwykle wystawiam Pz IV ale teraz nie mogłem się powstrzymać).
2. Batalion piechoty z pełnym wsparciem (9 podstawek piechoty, 3 mg, 1 moździerzy, 1 IG, 1 pak50, 1 AA88, 1 stug). Dając im w pełni fluffowo jednego dowódcę zmusiłbym go do dowodzenia 17 jednostkami. Wówczas musiałbym je trzymać w 20 od niego, co w praktyce ograniczyłoby front formacji do 40cm, a każda próba ruchu kończyłaby się karami za odległość, gdyż artylerię musiałbym zostawić. Do tego trzeba doliczyć opóźnienie ze względu na surpress czy damage. Stałbym w jednej wielkiej kupie będąc podatnym na lotnictwo i artylerię. Dodatkowo musiałem się jakoś rozsądnie ustawić na polu bitwy - nie chciałem być od razu przeskrzydlonym.
Wystawienie całego batalionu piechoty na jednym dowódcy to absurd. Nie wiem jak Wam się to udaje, może brakuje mi doświadczenia.
Dlatego też postanowiłem podzielić to na dwie grupy (dwie kompanie i 88; jedna kompania i wszystkie działa wsparcia włącznie ze stug). Niewiele to pomogło.
Więcej dowódców wystawić nie mogłem. Gdybym miał jeszcze np. 3 niszczyciele, zostałyby bez dowódcy. I tak się właśnie stało, o czym poniżej.

Wystawiając stuga wraz ze zmyłkowymi marderami na skrzydle sprawiłem, że przez całą bitwę nie otrzymały ani jednego rozkazu. Przypisane im jednostki stały bardziej w centrum, no ale tutaj było to zachowanie planowe, mieli terroryzować jankesów na skrzydle i skłonić ich do wybrania innej drogi, więc jakoś przebolałem tą bierność.

Gorzej poszło już w centrum, otóż po wypadzie na wroga musiałem zrzucić z formacji jednostki ckm - wolałem nie ryzykować oblania rozkazów z karą za zasięg, w dodatku chłopaki pilnowały pola minowego przed saperami. Bardzo przydaliby się do oczyszczenia frontu z jankeskiej piechoty. A ruszyć ich z resztą do przodu nie miałem po co, opuściliby ważną pozycję.

W tym czasie drugi dowódca podciągał swoje siły do środka jednocześnie rozkazując moździerzom i IG. Mógł przejąć zgubione ckm, ale nie ryzykował kary -1 na dzień dobry - i słusznie, bo wtedy oblałby rozkazy. Bez fixed formation przejąłby te dwa ckm, które stały tuż koło jego pozycji.

Lider tygrysów, gdy został mi tylko jeden zabrałby się do grupy z marderem. Nie zrobił tego, bo nie chciałem by pojedyńczym tygrysem dowodził inny oficer, ten od większego zgrupowania piechoty, bo kara -1 dla reszty jednostek osłabiłaby znacznie potencjał grupy. Bez tej kary przejąłby Tygrysa.

Podobną sytuację miałem grając kiedyś z Kamilem jeden scenariusz ze stonki BC - ardeny. Zostawiłem CKMy na wzgórzu by plinowały perymetru podczas gdy podciągałem piechotę do objectivu. Dowodzenie CKMami przejął wówczas inny oficer podciągający od krawędzi moje posiłki. Przy fixed formation szanse wydania rozkazów tej kluczowo rozstawionej jednostce spadłyby, przez co całe formacje miałyby mniejsze szanse na działanie.
Ciekawa sytuacja wystąpiła, gdy zsurpresowałem dowódcę USA. Zmieszać lidera wcale nie jest tak trudno. Kto wówczas miałby wydawać rozkazy jego formacji ? Inni liderzy byli znacznie oddaleni dowodząc własnymi chłopakami. Nie opłacało się im ryzykować dodatkowego -1 (oprócz kar za odległość).

I wreszcie - raz zdarzyło się, że mój HQ został na ostatniej ranie. Kto przejąłby wówczas jego formację - inny bohater na -1 ? Ryzykując oblane rozkazy dla swojej głównej grupy ? Jak na razie nie ma planowanych w 2ed zasad do zastępowania poległych oficerów.

Wreszcie - kto dowodzi zwiadem ? W podręczniku jest podpięte bezpośrednio pod CO, ale to bez sensu by CO wydawało rozkazy tylko zwiadowi, ryzykując oblanie i brak późniejszych prób poprawek oficerów. Potraktowaliśmy to tak, że zwiad nie jest przypisany do żadnej formacji przeto rozkazy dostaje bez kar, ale to typowy home rule.

Być może Wam takie granie wychodzi, ale ja może jestem zbyt wygodny. :wink: Do tego dochodzą przyzwyczajenia z WM i WMA.
Z czasem nowa z nas powstanie wodzów rota
Uzbrojona w historyczne argumenty...
Awatar użytkownika
Kretus
Frontowy bywalec
 
Posty: 1441
Rejestracja: wt sie 29, 2006 12:07 pm
Lokalizacja: Lublin/Biłgoraj

Postautor: beza » wt mar 03, 2009 8:53 am

Hmm ...

Wlasnie popatrzylem do list armi i rzecyzwiscie ograniczenia sa dosc spore. Niestety Pete pisal te gre w zasadzie dla 'fun' i daleko mu do kunsztu autorow Warmastera, wiec troche kwiatow jest. Stad np 2 edycja BKC, w ktorej zajda zmiany, ktore wyszly przy konstruowaniu CWC i FWC.

My gramy ogolnie tak, ze konstruujemy po prostu armie nie martwiac sie o limity (bazujemy na jednostkach rzeczywistych dodajemy straty itp), wiec tego nie zauwazylismy.
Ogolnie to robimy tak (gramy glownie 44-45 front wschodni), ze rosjan zwykle skladamy w wiekszych formacjach (ich struktury dowodzenia nie byly tak wysublimowane jak panstw 'zachodnich') a niemcow w malych, zgrabnych kampfgruppe.

A co do zwiadu, Pete zauwazyl problem i np w FWC (zostanie to wlaczone do 2 edycji BKC) zwiad w ogole nie otrzymuje rozkazow, dziala tak jak dotychczas (np strzela tylko z inicjatywy i w obronie przed assaultem), ale zamiast swojej akcji (+ do dowodzenia itp), moze wykonywac 'relokacje' czyli ruch (deklaruje ja w fazie inicjatywy, rzuca kostka, wynik to ilosc akcji ruch ktore moze wykonac w fazie command, za free)
beza
Krzepki pachołek
 
Posty: 56
Rejestracja: pt wrz 29, 2006 9:58 am

Postautor: Kretus » wt mar 03, 2009 9:49 am

Dziękuję za uwagi.
Staram się grać w BC w miarę realistycznie i historycznie, ale czasem wolę po prostu grywalność.
Byłem za wprowadzeniem "fixed formations", ale po zagraniu z tą zasadą zmieniłem zdanie.
Z czasem nowa z nas powstanie wodzów rota
Uzbrojona w historyczne argumenty...
Awatar użytkownika
Kretus
Frontowy bywalec
 
Posty: 1441
Rejestracja: wt sie 29, 2006 12:07 pm
Lokalizacja: Lublin/Biłgoraj

Postautor: Eljot » śr mar 04, 2009 2:34 am

beza pisze:A co do zwiadu, Pete zauwazyl problem i np w FWC (zostanie to wlaczone do 2 edycji BKC) zwiad w ogole nie otrzymuje rozkazow, dziala tak jak dotychczas (np strzela tylko z inicjatywy i w obronie przed assaultem), ale zamiast swojej akcji (+ do dowodzenia itp), moze wykonywac 'relokacje' czyli ruch (deklaruje ja w fazie inicjatywy, rzuca kostka, wynik to ilosc akcji ruch ktore moze wykonac w fazie command, za free)


...ta zasada wydaje mi się ciekawym rozwiązaniem...cóż poczekamy do BC v2.0 :)
Leśny grabarz - poziom 2
Awatar użytkownika
Eljot
Frontowy bywalec
 
Posty: 1128
Rejestracja: sob wrz 09, 2006 9:32 am
Lokalizacja: Podziemia Wysokiego Zamku

Postautor: khamils » pn mar 23, 2009 9:25 pm

Podczas ostatniego spotkania wyszło trochę problemów z zasadami.

1. Rozmiar ostrzału artyleryjskiego/lotniczego.
Gramy na kółka czy kwadraty czy może system mieszany? Osobiście mogę się zgodzić że ogień skoncentrowany z artylerii może być wyznaczany jako koło o promieniu 10 cm. Jestem jednak za tym żeby grać jak zawsze na kwadraty przy ogniu zaporowym.
Lotnictwo strzelające ogniem skoncentrowanym wybiera jeden cel więc tu nie ma problemu ze strefami. Powstaje jednak inny. Czy można koncentrować na wrogim dowódcy? Przy ogniu zwykłym powinien być chyba prostokąt jak dotychczas inaczej pole rażenia spada o 21%.

2. Wycofywanie jednostek.
Byliśmy świadkami już kilku sytuacji w których jednostka pancerna wycofując się najpierw mieszała inna stojąca za nią (obok) lub niszczyła jeśli tamta była zmieszana. Pojawiła się więc propozycja aby nieco zmodyfikować zasady wycofywania poprzez zwiększenie dowolności. Czyli jak się da to można omijać własne jednostki lub tereny nieprzejezdne o ile w ten sposób nie zbliżymy się do przeciwnika. Nie doszliśmy jednak jak dokładnie to rozwiązać i jakie powinny być ograniczenia. Oraz czy rodzaj tereny powinien jakoś na to wpływać.

3. Granie 2vs2 (lub jakieś podobne mieszanki).
Gracze po jednej stronie mogą dowolnie rozkładać swoje rozkazy w turze. To było jeszcze w miarę proste. Jak traktować jednak strefy widzenia, zauważania? Czy faza inicjatywy nie powinna być jedna dla obu graczy, podobnie inne fazy?

Możliwe że jeszcze o czymś zapomniałem.

Jakie jest wasze zdanie?
Time goes, you say? Ah, no! Alas, Time stays, we go.
Awatar użytkownika
khamils
Sługa zaufany
 
Posty: 135
Rejestracja: pn sty 26, 2009 1:41 pm
Lokalizacja: Kraków (czasem Biłgoraj)

Postautor: Eljot » wt mar 24, 2009 12:21 am

khamils pisze:Podczas ostatniego spotkania wyszło trochę problemów z zasadami.

1. Rozmiar ostrzału artyleryjskiego/lotniczego.
Gramy na kółka czy kwadraty czy może system mieszany?


Jedyną osobą, która upiera się przy kółkach jest RIP, który uważa opisany w podręczniku przykład ostrzału ze strony 25 za jedyny słuszny i nie podlegający dyskusji. Od lat grał w systemy, w których wszystkie wzorniki były okrągłe to i w BC też muszą być... W podręczniku wyraźnie jest napisane jaki kształt wzornika należy stosować przy ostrzale zaporowym i według mnie nie podlega to żadnej dyskusji. Natomiast w przypadku ostrzału skoncentrowanego kwestia umowna - wychodzi na to, że grając z RIPem należy stosować okrągłe wzorniki :)

Co do dwóch kolejnych zagadnień nie mam zdania.
Leśny grabarz - poziom 2
Awatar użytkownika
Eljot
Frontowy bywalec
 
Posty: 1128
Rejestracja: sob wrz 09, 2006 9:32 am
Lokalizacja: Podziemia Wysokiego Zamku

Poprzednia

Wróć do Blitzkrieg Commander

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron