Wycofywanie się - zasady domowe

II Wojna Światowa w skali 6mm - bo taka nam pasuje :)

Moderatorzy: Kretus, akkon

Postautor: beza » wt mar 24, 2009 12:57 am

khamils pisze:Podczas ostatniego spotkania wyszło trochę problemów z zasadami.

2. Wycofywanie jednostek.
Byliśmy świadkami już kilku sytuacji w których jednostka pancerna wycofując się najpierw mieszała inna stojąca za nią (obok) lub niszczyła jeśli tamta była zmieszana. Pojawiła się więc propozycja aby nieco zmodyfikować zasady wycofywania poprzez zwiększenie dowolności. Czyli jak się da to można omijać własne jednostki lub tereny nieprzejezdne o ile w ten sposób nie zbliżymy się do przeciwnika. Nie doszliśmy jednak jak dokładnie to rozwiązać i jakie powinny być ograniczenia. Oraz czy rodzaj tereny powinien jakoś na to wpływać.

Jakie jest wasze zdanie?


my gramy tak jak jest w podreczniku (lub wydaje sie nam ze jest w podreczniku, ale przyjelismy ze jest ok i nam pasuje), czyli wycofujemy sie 'od wroga' prosto (w koncu to ma byc ucieczka w panice a nie slalom gigant) i jak wpadamy na wlasna jednostke to ja mieszamy. oczywiscie wycofujemy sie tylem (dzieki temu kolejne strzaly w te jednostke sa latwieksze). aha i co ciekawe kiedys znalezlismy przepis, ze jesli wpadamy na jednostke juz zmieszana to sie ja niszczy, ale za cholere ostatnio nie moglismy tego znalezc w podreczniku wiec zostawilismy to w spokoju.
jest o tyle fajnie ze jednostki sie rozwijaja w linie i np bardziej boli atak z boku.
beza
Krzepki pachołek
 
Posty: 56
Rejestracja: pt wrz 29, 2006 9:58 am

Postautor: Kretus » wt mar 24, 2009 10:20 am

Chodzi nam właśnie o niszczenie jednostek surpressowanych wpadających na siebie. Nic tak nie boli jak taka strata dwóch tygrysów..
Z czasem nowa z nas powstanie wodzów rota
Uzbrojona w historyczne argumenty...
Awatar użytkownika
Kretus
Frontowy bywalec
 
Posty: 1441
Rejestracja: wt sie 29, 2006 12:07 pm
Lokalizacja: Lublin/Biłgoraj

Postautor: Eljot » wt mar 24, 2009 10:27 am

Kretus pisze:Chodzi nam właśnie o niszczenie jednostek surpressowanych wpadających na siebie. Nic tak nie boli jak taka strata dwóch tygrysów..


... jeśli zgodne z zasadami... nie widzę żadnych przeciwskazań... :D
Leśny grabarz - poziom 2
Awatar użytkownika
Eljot
Frontowy bywalec
 
Posty: 1128
Rejestracja: sob wrz 09, 2006 9:32 am
Lokalizacja: Podziemia Wysokiego Zamku

Postautor: Kretus » wt mar 24, 2009 10:50 am

aha i co ciekawe kiedys znalezlismy przepis, ze jesli wpadamy na jednostke juz zmieszana to sie ja niszczy, ale za cholere ostatnio nie moglismy tego znalezc w podreczniku wiec zostawilismy to w spokoju.


Errata do 3print.

my gramy tak jak jest w podreczniku (lub wydaje sie nam ze jest w podreczniku, ale przyjelismy ze jest ok i nam pasuje), czyli wycofujemy sie 'od wroga' prosto (w koncu to ma byc ucieczka w panice a nie slalom gigant) i jak wpadamy na wlasna jednostke to ja mieszamy. oczywiscie wycofujemy sie tylem (dzieki temu kolejne strzaly w te jednostke sa latwieksze)


W podręczniku stoi żę ucieka się "directly away from the closest unit that fired, turning to face the unit as a part of the fall back move"? To nie znaczy przypadkiem że odwracamy się twarzą do tego najbliższego strzelającego ?

3. Granie 2vs2 (lub jakieś podobne mieszanki).

Jest na stronie 114.

1. Rozmiar ostrzału artyleryjskiego/lotniczego.

Tyle razy to już przerabialiśmy.
Skoro narzekamy na przegietą artylerię to jestem za kwadratem przy zaporowym, przy kółkach na koncentrację i samoloty.
Z czasem nowa z nas powstanie wodzów rota
Uzbrojona w historyczne argumenty...
Awatar użytkownika
Kretus
Frontowy bywalec
 
Posty: 1441
Rejestracja: wt sie 29, 2006 12:07 pm
Lokalizacja: Lublin/Biłgoraj

Postautor: khamils » wt mar 24, 2009 12:09 pm

Kretus napisał:
Chodzi nam właśnie o niszczenie jednostek surpressowanych wpadających na siebie. Nic tak nie boli jak taka strata dwóch tygrysów..



... jeśli zgodne z zasadami... nie widzę żadnych przeciwskazań...


Ja też się zgadzam z tym że skoro tak stoi w zasadach znaczy że tak powinno być ale chciałbym uniknąć sytuacji w których będziemy się kłócić o kilku stopniowe kąty pod jakimi strzela jednostka.

Obrazek

Wystawimy jednostki 1,2,3 (niech będą już zmieszane) tak jak na rysunku a przeciwnik strzeli do nas z 60 cm będąc ustawiony tak jak A. Okazuję się że tracimy dwie jednostki sąsiadujące (2,1) tylko dlatego że podczas wycofywania 2 ledwo zachaczy podstawkę 1.

Osobiście wolałbym żeby to wyglądało jakoś tak:

Obrazek

Czyli wiejemy w strefę przeciwną do ostrzału przeciwnika. Dostajemy na front to musimy uciec w tył ale mamy jakieś 90 stopni do wyboru więc jednostki obok są bezpieczne. Natomiast jak ustawimy jednostki jak 1,2,3 i przeciwik nas będzie flankował to niestety stracimy więcej niż jedną. Wydaje mi się to proste i nie odbiegające za bardzo od zasad.


Cytat:
1. Rozmiar ostrzału artyleryjskiego/lotniczego.


Tyle razy to już przerabialiśmy.
Skoro narzekamy na przegietą artylerię to jestem za kwadratem przy zaporowym, przy kółkach na koncentrację i samoloty.


Poruszliśmy to wiele razy a ciągle wychodzą jakieś różnice w trakcie bitew. Ja jestem za kwadratem do zaporowego i kółkiem do koncetracji. Samoloty zostawiłbym w spokoju. Mają i tak spore kary (p-lot, wrogie lotnictwo, pogoda).
Time goes, you say? Ah, no! Alas, Time stays, we go.
Awatar użytkownika
khamils
Sługa zaufany
 
Posty: 135
Rejestracja: pn sty 26, 2009 1:41 pm
Lokalizacja: Kraków (czasem Biłgoraj)

Postautor: Kretus » wt mar 24, 2009 12:22 pm

Samoloty zostawiłbym w spokoju. Mają i tak spore kary (p-lot, wrogie lotnictwo, pogoda).


Tu niestety nie mogę się zgodzić z uzasadnieniem, bo:
- nie gramy na pogodę
- wrogie lotnictwo, a co to ? chodzi o karę do rozkazów ? nieczęsto spotyka się dwie armie z samolotami,
- p-lot ? żeby wystawić pelotę trzeba mieć 9 jednostek piechoty, nie widziałem jeszcze żeby jakiś samolot został zastrzelony przez pelotkę dysponującą średnio 1-3 atakami.

Wprowadzenie kółka dla samolotów sprawi, że przy średnim rzucie nie trafią w oryginalny cel. Przy kwadracie trafiają zawsze. Kółko je osłabi, ale to chyba niewielka wada dla jednostki której de facto nie da się zniszczyć.

Czyżbyś Kamilu bronił swojej ulubionej zabawki.

Aha, można koncentrować nalot na wrogich dowódcach, sprawdziłem to.
Z czasem nowa z nas powstanie wodzów rota
Uzbrojona w historyczne argumenty...
Awatar użytkownika
Kretus
Frontowy bywalec
 
Posty: 1441
Rejestracja: wt sie 29, 2006 12:07 pm
Lokalizacja: Lublin/Biłgoraj

Postautor: khamils » wt mar 24, 2009 12:36 pm

Ok, pogode z reguły olewamy więc to żadna kara. Samoloty po obu stronach raz czy dwa się zdażyły:)

Natomiast p-lot to inna bajka. Po pierwsze Ty zawsze prawie wystawiasz jakąś p-lot:) Po drugie każdy CO ma 3/30 przeciw samolotom a HQ 2/30. Czasem strzelałeś do mnie nawet kilkoma kostkami. Każde trafienie daje szanse na zmieszanie samolotu (samolot odlatuje bez wyrządzenia żadnych szkód) a dodatkowo zmniejsza atak. Przeciw artylerii nie masz takich możliwości. Dodatkowa z reguły samoloty występują pojedyńczo (ok, wystawiłem ostanio dwa ale nie miałem żadnej artylerii oraz spodziewałem się że wyjedziecie z mnóstwem czołgów których normalnie nie jestem w stanie ruszyć). Więc atakują 4-5 kostkami. Używa się ich głównie na czołgi (na piechote jest artyleria), więc z taką ilością ataków mogą je tylko zmieszać. Tak czy inaczej musisz korzystać z innych jednostek.

Nie przeczę że lubię samoloty, w końcu zawsze je używam. Nie chcę więc żeby zrobić z nich nic nie znaczące ozdobniki. Tak naprawdę przez większość wojny moje wojska pancerne pozostają w tyle w stosunku do tych niemieckich. Staram się więc wykorzystać jedyną przewagę jaką mam (zresztą uzasadnioną histotycznie - amerykanie wespół z brytolami mają przytłaczającą przewagę w powietrzu).
Time goes, you say? Ah, no! Alas, Time stays, we go.
Awatar użytkownika
khamils
Sługa zaufany
 
Posty: 135
Rejestracja: pn sty 26, 2009 1:41 pm
Lokalizacja: Kraków (czasem Biłgoraj)

Postautor: Kretus » wt mar 24, 2009 1:04 pm

Nie napisałem, że nie zgadzam się z tezą, a jedynie, że nie zgadzam się z uzasadnieniem.
Po pierwsze Ty zawsze prawie wystawiasz jakąś p-lot:)


Bo jestem ciężkim frajerem wystawiającym piechotę zamiast czołgów, którym artyleria może tylko grzecznie zapukać w pancerz.
Z czasem nowa z nas powstanie wodzów rota
Uzbrojona w historyczne argumenty...
Awatar użytkownika
Kretus
Frontowy bywalec
 
Posty: 1441
Rejestracja: wt sie 29, 2006 12:07 pm
Lokalizacja: Lublin/Biłgoraj

Postautor: khamils » wt mar 24, 2009 1:09 pm

Ja też jestem cieżkim frajerem i staram się wystawiać zawsze batalion piechoty (nie licząc sytuacji kiedy gramy na małe punkty lub w specyficznych sytuacjach :) )

Rozwinełem nieco i poprawiłem uzasadnienie :) Więc możesz się juz zgodzić :) głównie chodzi mi o to że samolotów jest mniej i zawsze można próbować jakoś im zaszkodzić w trakcie ataków.
Time goes, you say? Ah, no! Alas, Time stays, we go.
Awatar użytkownika
khamils
Sługa zaufany
 
Posty: 135
Rejestracja: pn sty 26, 2009 1:41 pm
Lokalizacja: Kraków (czasem Biłgoraj)

Postautor: RIP » wt mar 24, 2009 1:53 pm

O!! Uciekanie w strefę "przeciwną do obstrzału" wydaje mi się zajebistym rozwiązaniem - proste i jednoznaczne. Problem robi się jak będzie kilka atakujących pojazdów w różnych polach ostrzału...
Jeśli chodzi o nap...anie z dział i samolotów to zaporowy kwadrat/prostokąd oraz kolista koncentracja jest jedyną słuszną opcją ;)

Zastanawiam się: czy gdyby naokoło czołgu stały 4 wrogie pojazdy i strzelały - to gdzie się wycofać (przy podręcznikowych zasadach)?
RIP
Wolny wojownik
 
Posty: 684
Rejestracja: wt sty 30, 2007 8:10 am

Postautor: Vazhyl_Okrutny » wt mar 24, 2009 6:03 pm

RIP pisze:Zastanawiam się: czy gdyby naokoło czołgu stały 4 wrogie pojazdy i strzelały - to gdzie się wycofać (przy podręcznikowych zasadach)?

A nie pisał wcześniej ktoś, że od najbliższego strzelającego?
Mam tyle roboty, że nie wiem, co olać jako pierwsze...
Awatar użytkownika
Vazhyl_Okrutny
Władca Wysokiego Zamku
 
Posty: 1786
Rejestracja: pn sie 28, 2006 11:52 am
Lokalizacja: Wysoki Zamek

Postautor: Eljot » wt mar 24, 2009 10:31 pm

...najlepiej chyba uciekać w kierunku najbliższego schronienia przed wrogim ogniem, ale co ja tu będę swoimi pomysłami mieszać... :)
Leśny grabarz - poziom 2
Awatar użytkownika
Eljot
Frontowy bywalec
 
Posty: 1128
Rejestracja: sob wrz 09, 2006 9:32 am
Lokalizacja: Podziemia Wysokiego Zamku

Postautor: Eljot » śr mar 25, 2009 8:42 am

...odnosząc się do "obrazkowych" :) przykładów khamilsa... dla mnie beznadziejną jest zasada, niezależnie od systemu, że oddział zmuszony do ucieczki musi uciekać po lini strzału... ciekawym rozwiazaniem wydaje mi się pomysł zaproponowany przez khamilsa - podział na strefy - jeśli atak od frontu to wybieram ucieczkę w obszarze swojej tylnej strefy. Zaproponowałbym aby stosować ucieczkę po linii prostej, bez stosowania slalomu pomiędzy przeszkodami terenowymi i własnymi jednostkami. W ten sposób gracz bedzie miał większe pole manewru, ale nadal będzie istniało pewne prawdopodobieństwo, że będzie mógł się na czymś rozbić - co jak dla mnie nie jest zasadą niewłaściwą...
Leśny grabarz - poziom 2
Awatar użytkownika
Eljot
Frontowy bywalec
 
Posty: 1128
Rejestracja: sob wrz 09, 2006 9:32 am
Lokalizacja: Podziemia Wysokiego Zamku

Postautor: Kretus » śr mar 25, 2009 9:58 am

Możliwym "home rule" jest też wybór ucieczki - albo w linii prostej od strzelającego albo w linii prostej do własnej krawędzi.
Z czasem nowa z nas powstanie wodzów rota
Uzbrojona w historyczne argumenty...
Awatar użytkownika
Kretus
Frontowy bywalec
 
Posty: 1441
Rejestracja: wt sie 29, 2006 12:07 pm
Lokalizacja: Lublin/Biłgoraj

Postautor: Eljot » śr mar 25, 2009 10:02 am

Można też na zasadzie hołmrulesa zastosować zasadę, że jak wpadnie czołg na czołg to wykonać testy pancerza czy przypadkiem wytrzymają zderzenie... ale czy jest sens wprowadzać dodatkowe zasady?
Leśny grabarz - poziom 2
Awatar użytkownika
Eljot
Frontowy bywalec
 
Posty: 1128
Rejestracja: sob wrz 09, 2006 9:32 am
Lokalizacja: Podziemia Wysokiego Zamku

Następna

Wróć do Blitzkrieg Commander

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron